I że niby te rajstopki są chłopięce, bo z myszką Miki i granatowe?
Kto powiedział, że dziewczynka to tylko w róże, fiolety i czerwienie powinna być ubrana, a chłopcy w niebieski, brąz i zieleń? Owszem ślicznie Julka wgląda w tych dziewczyńskich kolorach, ale czy to oznacza, że nie może mieć takich rajstopek? Bo myszka Miki a nie Minnie ? Bo granatowe a nie różowe?
A nam się takie podobają i takie będziemy nosić, o! :))
one są unisex
OdpowiedzUsuńA mi się podobają o!
OdpowiedzUsuńA ja się wkurzam, bo wszystko co w groszki albo w kotki to dziewczynkowe niby:/
OdpowiedzUsuńNo aż kupię chyba zaraz Julowi coś w czerwone kropki:D
Jestem ZA :))
UsuńMi tez się podobają i ja też łamię stereotypy, bo o mojej też ciągle mówią "jaki śliczny, to chłopiec prawda?" wrrr..
OdpowiedzUsuńNie wyrzekam się różu, bo jakoś tak siłą rzeczy dominuje w Julkowej garderobie, ale lubię ją czasem ubrać w coś typu unisex :)
UsuńA mi się bardzo podobają. Mamy podobne w naszej garderobie. Kasia, to w ogóle ostatnio ubrana w błękity i słyszę- ależ śliczny chłopiec.
OdpowiedzUsuńEee bo ludzie nie patrzą na buźkę tylko oceniają w jakich kolorach dziecko jest ubrane. A przecież po buźce widać, że to dziewczynka.
UsuńCzyzby tesciowa wtracila swoje 3 grosze? :)
OdpowiedzUsuńMi tam rajstopki sie podobaja. I wcale nie sa chlopiece :)))
O nie , nie, teściowa nic z tym wspólnego nie ma :)) Ostatnio w ogóle jakoś się odsunęła :))
UsuńRajstopki są śliczne i basta! :)))
OdpowiedzUsuńNa moją dziewczynkę też czasem chłopczyk powiedzą, a ja trochę z wyboru trochę dlatego, że ubranka po kuzynie mamy i tak małą na niebiesko ubieram. Zresztą lubię zarówno połączenie błękitu i różu :) jak i granat :)
OdpowiedzUsuńRajstopki są śliczne i wcale nie chłopięce :)
Racja :-) Mój syn upodobał sobie czerwienie :-) A córa sporo rzeczy po nim donasza i też nie chodzi ubrana zgodnie z "kanonem" :-) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńStop stereotypowemu myśleniu :))
UsuńMi się podobają, nie lubię myślenia że jak dziewczynka to tylko cukierkowe kolory, niestety u nas po sklepach też się większości na takie trafia. Moja siostra z zagranicy przywiozła mi bluzy szare, czerwone, granatowe, dziewczęce i to na roczne dziecko u nas niestety ciężko takie znaleźć, wszędzie róże.
OdpowiedzUsuńOstatnio chciałam kupić dresik typu unisex, ale niestety nie znalazłam nic ładnego. Albo dziewczęce albo mocno chłopięce.
OdpowiedzUsuń